Monthly Archives: Grudzień 2012

Mikołajkowo czyli muffiny pomarańczowo – makowe

Kolejny nieco zaległy przepis bo mikołajkowy. Sąsiadka moja dawno, dawno temu zaczęła marudzić o czymś pomarańczowo – makowym. Nie miałam zielonego pojęcia co to ma być. Ale że muffinki są wdzięcznym obiektem – to padło na nie. Próbowałam znaleźć przepis, ale wszędzie była skórka kandyzowana której serdecznie nie lubię – więc kilka inspiracji połączyłam razem a do tego dodałam inwencję swoją. No i wyszły 🙂 Są pyszne, delikatne, puszyste, z lekką nutką pomarańczy i wyraźnym piegowatym (makowym) smakiem. Serdecznie polecam bo jak dla mnie jedne z lepszych, które robiłam 🙂

Przepis na 12 muffinek:

  • 220 g mąki pszennej
  • 150 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 5 czubatych łyżeczek mielonego maku + 1 łyżeczka do posypania
  • 150 ml oleju
  • 1 jajko
  • 100 ml mleka
  • jedna duża pomarańcza (wyciśnięty sok i otarta skórka)

Składniki suche tj. mąkę pszenną, cukier puder, proszek do pieczenia, sól i mak, mieszamy razem. Składniki mokre tj. jajko, olej, mleko, sok z pomarańczy i skórka pomarańczowa roztrzepujemy razem.

Do składników suchych dodajemy mokre i mieszamy łyżką. Nie musi to być dokładne i staranne.

Piekarnik rozgrzewamy do 190ºC, ciasto rozkładamy do papilotek i posypujemy pozostałym makiem. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy ok 20-25 minut. Po tym czasie wyjmujemy wykładamy na kratkę do ostygnięcia a następnie zajadamy się pysznymi muffinami.

Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji: 

Muffiny jabłkowe po raz trzeci

Zrobiłam kolejne podejście do jabłkowych muffinek. Były robione naprawdę szybko, z tego co akurat miałam na stole, bo goście mili już w drzwiach stali 🙂 Myślę, że wyszły niezłe – pierwszy raz nie przywarły do papilotek i nawet trochę wyrosły. Co do smaku to proponuję dodać mniej cukru jeśli jabłka są słodkie – a moje były.

Przepis na 12 muffinek

  • 120 g brązowego cukru
  • 120 g mąki pszennej
  • łyżeczka przyprawy korzennej
  • łyżeczka cynamonu
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • łyżeczka cukru wanilinowego
  • 2 jajka
  • 120 ml oleju
  • 50 ml mleka
  • 2 jabłka

Składniki suche – cukier brązowy, wanilinowy, mąkę, proszek do pieczenia, przyprawę korzenną i cynamon mieszamy razem. Oddzielnie roztrzepujemy jajko z olejem i mlekiem. Składniki mokre dodajemy do suchych i dokładnie mieszamy.

Jabłka obieramy ze skórki i trzemy na tarce o grubych oczkach. Starte jabłko dodajemy do gotowego ciasta i mieszamy łyżką.

Rozgrzewamy piekarnik do 190 C. Napełniamy papilotki ciastem do 3/4 wysokości i wkładamy do piekarnika na ok 20 – 25 minut. Przed wstawieniem do pieca można muffinki posypać brązowym cukrem wymieszanym z cynamonem.

Smacznego!

 

 

Szwedzki torcik migdałowy z praliną czyli jeszcze słodsza odmiana toscakaki

Miała być toscakaka, ale że nie chciało mi się już trzeci raz robić tego samego ciasta i nie miałam w domu maślanki to zrobiłam szwedzki torcik migdałowy. W oryginalnym przepisie torcik powinien być przełożony masą śmietanową, ale zamiast niej zdecydowałam się na pralinę migdałową. Ciasto wyszło mega mega słodkie, ale za razem smaczne. Jubilatce dla której go stworzyłam smakowało, ( przynajmniej tak mówiła ;P ) a to najważniejsze 🙂

Torcik:

  • 6 białek
  • 200 g cukru pudru
  • 250 g migdałów

Białka ubić na sztywno, powoli dodawać cukier puder dalej ubijając jajka. Do masy dodać migdały i dokładnie wymieszać. Piekarnik rozgrzać do 175ºC, masę przelać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać i piec ok 20 minut.

Pralina została zrobiona z TEGO przepisu 

Pralina 

  • 125 g masła
  • 125 g brązowego cukru deremara (może być jasny muscovado lub połączenie jasnego i ciemnego)
  • 150 g migdałów w płatkach
  • pół łyżeczki soli
  • 50 ml mleka
  • pół łyżeczki zapachu waniliowego
Mniej więcej po 15 minutach od wstawienia ciasta zabieramy się za robienie praliny, jest to idealny moment żeby się wstrzelić czasowo.
Wszystkie składniki na pralinę wrzucamy do rondelka i zagotowujemy, od czasu do czasu mieszając. Gotować ok 3-4 minuty do momentu aż lekko zgęstnieje.
Wyjąć upieczone ciasto z piekarnika, podwyższyć temperaturę do 210ºC. Pralinę wylać na ciasto i dokładnie, równo rozprowadzić. Włożyć z powrotem do piekarnika ( koniecznie temperatura musi mieć 210ºC). Polecam przełączyć grzanie na górna grzałkę. Piec około 5-10 minut aż wierzch będzie złoty i chrupiący.
Smacznego!

 

 

Korzennie – muffiny ze śliwkami

W związku z tym że wróciłam do pracy, trochę jeszcze nie ogarniam obowiązków domowych, nie mówiąc już o pieczeniu i blogu. Ale rozmroziłam śliwki bo miałam na nie wielka ochotę, niestety musiały trochę poczekać zanim przyszła energia i pomysł ale udało się. Przepis jest mocno luźną wariacją na temat tych babeczek, przyznam się że kruszonki mi się nie chciało robić zupełnie. A reszta no cóż to co miałam w zasięgu ręki to użyłam 🙂 Wyszły bardzo dobre – mogę polecić jeśli ktoś lubi ciastka z owocami, bo mojemu osobistemu mężowi brakowało czekolady 😀 

Przepis na 12 muffinek:

  • 150 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 80 g cukru brązowego
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki cukru wanilinowego
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej do pierników
  • 1 jajko
  • 100 ml śmietany + 40 ml mleka – bardziej pasowałoby 100 ml maślanki 
  • 70 ml oleju
  • ok 200 g śliwek
  • łyżeczka brązowego cukru, pół łyżeczki cynamonu, cukier kandyzowany

Składniki suche tj. mąkę, proszek do pieczenia, brązowy cukier, sól, cukier wanilinowy, przyprawę korzenną mieszamy w jednej misce. W drugiej składniki mokre – jajko, śmietanę z mlekiem i olej. Do składników suchych dodajemy mokre i mieszamy do powstania jednolitej masy. Następnie dodajemy śliwki – uprzednio wydrylowane i pokrojone w drobną kostkę. Delikatnie mieszamy do połączenia składników.

Ciasto równomiernie rozkładamy do papilotek, posypujemy cynamonem wymieszanym z brązowym cukrem i cukrem kandyzowanym. Rozgrzewamy piekarnik do 180° C, wkładamy blachę z muffinkami i po ok 25 minutach mamy pyszne pachnące babeczki.

Smacznego!