Monthly Archives: Listopad 2013

Pleśniak zwany też Hortexem

Jakiś czas temu upiekłam pleśniaka – coby mężowi sprawić przyjemność jak wróci zmęczony po pracy. Najpierw kręcił nosem – bo co to za hortex co nie ma polewy czekoladowej, ta pianka taka mała – bez sensu. Został więc poinformowany, że to nie hortex a pleśniak i taki własnie ma być – po mojemu. Zjadł i przestał marudzić – chyba smakowało bo w niedzielę wieczorem wmłócił ostatni kawałek. A przepis prawie w ogóle nie zmodyfikowany – stąd.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ciasto:

– 500g mąki pszennej

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

– 3 łyżeczki cukru wanilinowego

– 250g masła

– 5 żółtek 

– 3 łyżki kakao

-1 łyżka gęstej śmietany ( ja dodałam maślanki i to był błąd)

Nadzienie:

– ok 5 łyżek dżemu z czarnej porzeczki

– 4 bardzo duże jabłka ( albo 5 po prostu dużych 😉 ) 

– 1 łyżka brązowego cukru 

– 1 łyżeczka cynamonu

Piana:

– 5 białek

– 3/4 szklanki cukru pudru

– 2 łyżki budyniu waniliowego bez cukru

 

Ciasto:

Mąkę mieszamy z cukrem waniliowym i proszkiem do pieczenia. Dodajemy zimne, pokrojone w kawałeczki masło oraz żółtka. Następnie dokładnie wszystko zagniatamy. Ciasto dzielimy na 3 części – jedną większą i dwie mniejsze. Do jednej mniejszej dodajemy śmietanę i kakao, a następnie zagniatamy raz jeszcze. Wszystkie kawałki ciasta – zawijamy osobno w folię spożywczą i wkładamy na 0,5 – 1h do zamrażalnika.

Nadzienie:

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce, na grubych oczkach. Dodajemy brązowy cukier i cynamon, mieszmy i odstawiamy.

Piekarnik nagrzewamy do 190C, przygotowujemy foremkę 25 x 30 cm, wykładamy ją papierem do pieczenia. Następnie wylepiamy dno formy, ciastem z większej części. Na przygotowanym cieście rozprowadzamy warstwę dżemu porzeczkowego. Jabłka odsączamy z soku i układamy na dżemie.

Z zamrażalnika wyjmujemy kakaowe ciasto i ścieramy go na tarce na grubych oczkach. Warstwę startego ciasta układamy na jabłkach.

Białka ubijamy na sztywno, stopniowo dodajemy do nich cukier puder oraz budyń. Mieszamy do momentu aż masa stanie się gęsta i lśniąca. Pianę rozprowadzamy na startym cieście.

Z zamrażalnika wyjmujemy jasne ciasto i również ścieramy je na tarce na grubych oczkach. rozprowadzamy równomiernie na pianie.

Tak przygotowane cisto wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Ciasto pieczemy około 50 – 60 minut, aż do uzyskania złotego koloru.

Podawać przestygnięte – można też polać czekoladą 🙂

Smacznego!

Pasztet wegetariański z soczewicy wariacja z suszonymi pomidorami

Pierwszy przepis dostałam od mietki a właściwie mietkowej mamy. Przepis był mocno na oko, ale dałam radę, metodą prób i błędów coś się wyklarowało więc dziś zapraszam na kolejną odsłonę – tym razem z suszonymi pomidorami.

Zapraszam: https://www.facebook.com/kuchennaktywizacja

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

– pól opakowania czerwonej soczewicy

– 1 duża lub 2 małe cebule

– 2 średniej wielkości marchewki

– 2 duże ząbki czosnku

– 8 suszonych pomidorów + 2 łyżki oleju 

– 1 jajko

– oliwa z oliwek

– tymianek

– oregano

– ostra papryka w proszku

– sól, pieprz

– ja jeszcze dodaję mieszanki przypraw, w zależności od humoru: przyprawa do gyrosa, do mięsa mielonego, do potrwa meksykańskich

– bułka tarta

 

Przygotowanie:

Soczewicę gotujemy w osolonej wodzie, około 40 minut, a można i dłużej, nic nie szkodzi że jest rozgotowana 🙂

Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek z dodatkiem oliwy z pomidorów. Cebulę kroimy w drobną kostkę i smażymy do złocistego koloru na oliwie. Dodajemy również drobno pokrojony czosnek. Marchewkę ścieramy na tarce lub drobno miksujemy i dodajemy do przesmażonej cebuli z czosnkiem. Następnie drobno kroimy suszone pomidory i wrzucamy do warzyw. Wszystko razem mieszamy i przesmażamy.

Warzywa z patelni przekładamy do miski i dodajemy soczewicę, wszystko razem mieszamy i doprawiamy do smaku, wedle uznania. Na koniec dodajemy jajko i jeszcze raz mieszamy.

Rozgrzewamy piekarnik do 180 ºC, ja piekę w formach silikonowych, więc po prostu przekładam masę pasztetową do foremki i posypuję bułka tartą. Pieczemy około 30 -40 minut.

Masę z soczewicy możemy też wykorzystać jako kotlety mielone – wtedy nie dodajemy do masy jajka. Lepimy kotleciki obtaczamy w jajku i mące, a następnie smażymy na rozgrzanym oleju.

Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji:

Maślane babeczki z rozpalonym wnętrzem

A teraz wyjaśnienie tajemnicy po co była wczorajsza konfiturka 🙂 Jest niezbędna aby nadać charakteru nieco za słodkim i nudnym maślanym muffinom. Razem dają piorunujący efekt – są fantastyczne. Idealne połączenie słodyczy z rozgrzewającym, kwaskowym środkiem. Już dawno żadne mi tak nie smakowały. Bardzo polecam 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

– 250ml mleka

– 250g masła roślinnego

– kilka kropli olejku wanilinowego

– 40g białej czekolady

– 30g gorzkiej czekolady (można dodać tylko białą ale nie miałam 70g )

– 250g mąki

– 2 łyżeczki proszku do pieczenia

-250g białego cukru

– 1/4 łyżeczki soli

– 1 jajko

– konfitura truskawkowa z tego przepisu http://kuchennaktywizacja.pl/?p=366&preview=true

 

Przepis na ok 24 muffiny:

Mleko wlewamy do rondelka, dodajemy olejek wanilinowy, masło oraz czekoladę połamaną na drobno. Podgrzewamy na wolnym ogniu do momentu aż czekolada i masło całkowicie się roztopią i połączą z pozostałymi składnikami. Studzimy.

Mąkę i proszek do pieczenia przesiewamy do miski i mieszamy z cukrem oraz solą. Dodajemy roztopione składniki i mieszamy łyżką lub mikserem na bardzo wolnych obrotach. Dodajemy jajko nie przerywając mieszania. Konsystencja powinna być lekko płynna. Nie może być za rzadka zarazem jednak powinna swobodnie spadać z łyżki. W razie potrzeby należy dodać mąki lub mleka

Formę na muffiny wykładamy papierowymi papilotkami. Do każdej wlewamy łyżkę ciasta, na niego wykładamy łyżeczkę konfitury a na wierzch kolejną łyżkę ciasta, tak aby całkowicie przykryło konfiturę.

Piekarnik rozgrzewamy do 180C, wkładamy muffiny i pieczemy ok 30 minut. Podawać po ostudzeniu. Smacznego!

Trochę lata tej jesieni – rozgrzewająca konfiturka truskawkowa

Miało być coś innego ale rozmroziły się truskawki 😉 Musiałam więc coś z nimi zrobić – wyszła konfitura. Przepis mój własny, autorski -zainspirowany tym co miałam pod ręką 🙂 Bardzo łatwa, mocno rozgrzewająca i fantastycznie aromatyczna 🙂 Polecam samą, a jeszcze fajniej będzie się komponowała z kolejnym przepisem 😉

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

– 500g mrożonych truskawek

– 1 łyżeczka skórki otartej z cytryny

– 1 łyżeczka startego świeżego imbiru

– ok 70ml białego rumu

– ok 2 łyżki soku malinowego

Truskawki lekko rozmrozić, przełożyć do garnka i gotować na małym ogniu. Dodać skórkę z cytryny, imbir i rum. Doprowadzić do wrzenia, często mieszając. doprawić do smaku sokiem malinowym nadal często mieszając. Trzeba pilnować aby nie przypalić konfiturki. Odparować nadmiar wody, gotując na wolnym ogniu ok 20 minut, co jakiś czas mieszając. W razie potrzeby dodać do smaku sok malinowy. Można przełożyć do słoiczków lub dodawać do ciast.

Smacznego!

 

Imbirowe serce czyli szybkie, ucierane i całkiem smaczne

4Miałam ochotę na ciasto z imbirem – no to mam. Ciasto szybkie, smaczne i łatwe. Kolejne przy którym pomagała mi moja dzielna dziewczynka. Inspiracja stąd. Nieco wytrawne, nie za słodkie – w sam raz na jesienne wieczory. A skąd serce- ano stąd, że w takiej formie upieczone. Polecam bo warto!

Zapraszam też na https://www.facebook.com/kuchennaktywizacja tutaj dopiero raczkuję ale staram 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

– 300g mąki pszennej

-2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

– 1 łyżka świeżego, startego imbiru

– 1/4 łyżeczki soli

– 1,5 łyżeczki cynamonu

– 180g margaryny

– 150g brązowego cukru

– 4 łyżki miodu

– 3 jajka

– 1/2 szklanki maślanki

– cukier puder do posypania

W jednej misce wymieszać suche składniki tj. mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i sól. W drugiej należy dokładnie utrzeć margarynę z cukrem i miodem, tak aby było jednolitą, gładką masą.

Do słodkiej masy dodawać pojedynczo jajka cały czas miksując. Następnie stopniowo dodawać suche składniki nie przerywając miksowania, jedynie zmniejszając obroty. Na koniec dodać starty imbir i maślankę – ok pół szklanki ale dobrze jest dodawać stopniowo, aby kontrolować gęstość masy. Ciasto powinno delikatnie „spadać” z łyżki. Nie powinno być za rzadkie ani też za gęste.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 C, ciasto pieczemy ok 40 – 45 minut, do suchego patyczka.

Ciasto studzimy w formie. Po całkowitym wystygnięciu obsypujemy szczodrze cukrem pudrem,

Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji: