Monthly Archives: Listopad 2013

Łosoś w kolorowym pieprzu i ryż z zielonymi warzywami

Tym razem przepis mój, natchnęło mnie i popłynęłam 😉 Oświeciło mnie wczoraj w Tesco około 22 że 11.11 to teoretycznie wolny dzień więc mąż mój, szanowny jedyny na obiad w pracy będzie miał co najwyżej Snicersa albo innego Marsa 😉 Więc wpadłam do domu zakasałam rękawy i wyczarowałam mu obiad, mam nadzieję że wróci zachwycony. Moim zdaniem jak na taką szybką akcję wyszło pysznie. Wyraźny w smaku łosoś a do tego delikatny ryż z warzywami – fajna sprawa 🙂 Polecam.

Na bieżąco zapraszam https://www.facebook.com/kuchennaktywizacja 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Łosoś w kolorowym pieprzu

– 2 filety z łososia norweskiego

– 2 łyżki kolorowego pieprzu w ziarenkach

– sól

– cytryna 

– oilwa z oliwek

– przyprawy: ja dodałam przyprawę do ryb, paprykę, sproszkowane pomidory, czosnek, przyprawę do dań meksykańskich, kminek ale można dodać niemalże wszystko według uznania

Łososia myjemy ( jeśli zamrożony to oczywiście rozmrażamy w wodzie z dodatkiem mleka), osuszamy. Oprószamy solą, skrapiamy cytryną i nacieramy oliwą.

Pieprz rozgniatamy najlepiej w moździerzu, jako że nie  posiadam, to miska i drewniana łyżka wystarczyły 😉 Pieprz nie musi być dokładnie rozgnieciony, mogą zostać całe ziarenka, połówki itd. Do pieprzu dodajemy pozostałe przyprawy.

Łososia obtaczamy w pieprzu i smażymy na rozgrzanym oleju. Zaczynamy od strony ze skórką. Smażymy każdą stronę ok 7 -10 min, na średnim ogniu. Zdejmujemy z patelni, odkładamy na papierowy ręcznik aby usunąć nadmiar tłuszczu. A następnie nakładamy na talerz wraz z ryżem z warzywami.

Ryż z warzywami:

– ryż biały długoziarnisty

– 1 mała cukinia

– szklanka mrożonego zielonego groszku

– 1 kostka rosołowa ( tak wiem, że nie powinnam ale nie miałam już czasu na gotowanie bulionu 😉 )

Ryż gotujemy w lekko osolonej wodzie. Wyjmujemy w momencie kiedy nie jest jeszcze całkowicie miękki.

W  rondelku rozgrzewamy oliwę z oliwek i wrzucamy mrożony groszek. podgrzewamy go ok – 5 minut. Dobrze jest cały czas mieszać lub podrzucać rondelkiem, żeby groszek nie przywarł i się nie przypalił.

Kiedy groszek jest już prawie miękki dodajemy startą na tarce ( duże oczka) cukinię. Mieszamy i razem podsmażamy ok 3 minut. Dodajemy ryż, dolewamy wodę z rozpuszczoną kostką rosołową ( ok 3/4 szklanki). Wszystko razem mieszamy. Odparowujemy nadmiar wody. Dobrze jest cały czas energicznie mieszać ponieważ potrawa ma tendencje do przypalania się.

Podajemy gorące lub pakujemy mężowi na wynos żeby sam sobie podgrzał. Smacznego!

 

Rozjechany misiu czyli Cynamonowe z migdałami i…. mascarpone

Muszę przyznać, że ciasto jest bardzo luźna wariacją na temat tego przepisu, muszę też przyznać, że dałam ciała dobierając formę ( o tym poniżej) bo nie wygląda zbyt obiecująco. Jednak jest bardzo przyjemne w smaku – wilgotne, może nieco zakalcowate, ciężkie, korzenne, słodkie – na nadchodzące zimowe wieczory jak znalazł. 

Przy robieniu ciasta dzielnie asystowała mi moja mała córeczka. Trzymała miskę, mieszała, dodawała składniki – dla dziecka nie mającego nawet 2 lat było to nie lada przeżycie ( chociaż robienie zebry bardziej jej się podobało 😉 ). Chcąc jej zrobić przyjemność postanowiłam upiec ciasto w formie o kształcie misia. To był błąd… najpierw dziecko mi się popłakało bo wsadziłam misia do pieca a potem się okazało że forma za duża, ciasto się rozpełzło po brzegach i jest nieco płaściutkie.

Korzystając z okazji zapraszam na….https://www.facebook.com/kuchennaktywizacja

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

– 220 g mąki pszennej

– 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej

– 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

– 1 łyżka cynamonu

– 70 g migdałów w płatkach mocno pokruszonych

– 50 g ciemnego cukru muscavado 

– 50 g białego cukru ( lepiej 100g brązowego cukru)

– 2 jajka

– 2 łyżki płynnego miodu

– 100 g serka mascarpone

– 200 ml słodkiej śmietanki 36%

– 150 ml oleju słonecznikowego

 

Jajka dokładnie roztrzepać z miodem i olejem, następnie dodać śmietankę i mascarpone, bardzo dokładnie wymieszać tak aby nie było grudek. Dodać mąkę, cukier, cynamon, sodę oraz proszek do pieczenia, wszystko delikatnie wymieszać. Na koniec wsypujemy migdały i mieszamy łyżką do połączenia składników – delikatnie.

Rozgrzewamy piekarnik do 180° i pieczemy przez ok. 40 minut, do suchego patyczka. Nie pokazujemy nikomu bo brzydkie i zjadamy sami popijając gorącą herbatką  🙂

Smacznego!

 

Potrawka z kurczaka czyli rozstrzelany drób :)

A teraz danie, które chodziło za mną od jakiegoś czasu. Kojarzy mi się z koloniami i…. szpitalem. Tak samo jak porcja mięsa w sosie chrzanowym 😉 Roboczo zawsze nazywałam je rozstrzelanym kurczakiem 🙂 Na szczęście moja córka uznała że danie jest zjadliwe więc będę robiła częściej. Próbowałam znaleźć przepis ale jakoś tak wszystkie nie były do końca tymi co chciałam – inspiracja jest stąd. 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

– 1 podudzie z udkiem kurczaka

– 1 mała pietruszka

– 2 średnie marchewki

– 1/3 dużego pora

– 2 listki laurowe

– 4 ziarna angielskie

– sól, pieprz

– 1 łyżka mąki i masła do zasmażki

 

Przygotowanie:

Nóżkę kurczaka myjemy i obieramy ze skóry. Wkładamy do garnka i zalewamy ok 1 litrem wody. Dodajemy listki laurowe, ziele angielskie i pieprz ziarnisty. Gotujemy bulion. Po około 10 minutach dodajemy drobno posiekane warzywa – marchewkę, pietruszkę i pora ( można dodać jeszcze selera ale że moja nieletnia jest uczulona na to warzywo, to nawet nie posiadam go na stanie). Wywar gotujemy następne 30 minut, aż zredukuje swą objętość o 1/3. Wyjmujemy kurczaka, listki laurowe oraz ziarenka pieprzu i ziela angielskiego.

Kurczaka rozdrabniamy na małe kawałeczki i dodajemy do wywaru z warzywami. Gotujemy jeszcze chwilkę aby ponownie zredukować bulion do konsystencji rzadkiego sosu. W międzyczasie robimy zasmażkę: roztapiamy łyżkę masła dodajemy łyżkę mąki i kilka łyżek bulionu. Mieszamy bardzo dokładnie, aby nie było grudek.  Zasmażkę dodajemy do zredukowanego sosu mięsno warzywnego, aby go zagęścić. Jeszcze moment gotujemy.

Podajemy z ryżem lub makaronem ( jak zażyczyła sobie moja Pierworodna), posypujemy natką pietruszki i już. Smacznego!

 

 

Duszki łakomczuszki czyli kolejna odsłona cake popsów

Jak co roku w ostatni dzień października odbyło się wielkie haloweenowe kinderparty na cześć małej Księżniczki 🙂 W tym roku zostałam zobligowana jedynie do zrobienia cake popsów. Więc miałam dużo czasu a i chęć na zabawę w lukrze też była 🙂 Efekty poniżej 🙂

duszki cake pops

A przepis na cake popsy jest tu: http://kuchennaktywizacja.pl/?p=152

Męski torcik

Mocno zaległe bo Mąż mój jedyny miał urodziny blisko 2 miesiące temu 🙂 Więc jak co roku w planach był tort, tym razem niestety zostawiłam to na ostatnią chwilę. Dosłownie ostatnią bo kończyłam go ok 2 w nocy. W związku z tym nie było to do końca to co planowałam… ale chociaż w 50% coś tam wyszło. Samo ciasto ciężkie, gęste, nie do końca mi pasowało – przy lekkim biszkopcie byłoby niebo w gębie a tak to był po prostu tort 🙂

556500_4824550230867_515564640_n

Składniki na ciasto:

– 200g mąki pszennej

– 80g kakao

– 2 łyżeczki proszku do pieczenia

– 250g margaryny

– 200g cukru

– 5 jajek

Składniki na krem:

– 250g serka mascarpone

– 400ml słodkiej śmietanki 36%

– 2 łyżki cukru pudru

– olejek wanilinowy

Dodatkowo:

– marmolada z owoców leśnych

– 250g borówek

– czekoladowe płatki

Ciasto:

Mąkę, kakao i proszek do pieczenia przesiewamy do miski.

Margarynę i cukier ucieramy razem do gładkiej, jasnej masy. Do miski z margaryną dodajemy po jednym jajku i dalej ucieramy do uzyskania gładkiej masy.

Do mokrych składników dodajemy suche i delikatnie mieszam, ąż do połączenia składników.

Ciasto przekładamy do formy o średnicy 23cm.

Rozgrzewamy piekarnik do 170 ºC i pieczemy ok 1h, do „suchego” patyczka. Po upieczeniu, lekko przestudzamy w formie a następnie studzimy, przewrócone”do góry nogami”. Żeby wyrównać, zbyt wyrośnięta górę.

Krem:

Śmietankę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder. Następnie dodajemy serek mascarpone i kilka kropli olejku wanilinowego i ucieramy na gładka masę.

Przygotowanie:

Ciasto dzielimy na części, ja podzieliłam na dwie i to był błąd bo spokojnie można podzielić na trzy. Pierwszy blat smarujemy kwaśną marmoladą z owoców leśnych. Następnie nakładamy warstwę kremu i gęsto pokrywamy borówkami. Kładziemy kolejny blat. Wierzch i boki smarujemy grubą warstwą kremu i ozdabiamy borówkami i płatkami czekolady. Tort najlepiej schłodzić przez noc w lodówce.

Smacznego!