Monthly Archives: Grudzień 2013

Krucha tarta z bananami pod czekoladową pierzynką

Chodziło za mną takie cudo już od jakiegoś czasu. No i muszę przyznać, że jest niezłe, może gdybym nie przypiekła za mocno ciasta to byłoby rewelacyjne 🙂 Starałam się żeby nie było za słodkie i chyba się udało. Inspiracja po części stąd a kruche stąd. Uprzejmie proszę nie zwracać uwagi na mocno brązowe ciasto 😀

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Składniki na kruche ciasto:

– 170g mąki pszennej

– 50g cukru pudru

– 100g schłodzonego masła

– 1 żółtko

– 1 łyżka maślanki

Mus czekoladowy:

– budyń czekoladowy bez cukru

– 0,5 l mleka ( można dać mniej)

– ok 100g serka mascarpone

– ok 100g masła

– 3 łyżki nutelli lub innego smarowidła czekoladowo – orzechowego

Dodatkowo:

– 2 banany

– syrop karmelowy

– czekoladowe płatki

 

Kruche ciasto:

Zimne masło kroimy na małe kawałki dodajemy mąkę, cukier puder, żółtko i maślankę a następnie szybko zagniatamy. Dokładnie zagniecione i uformowane w kule ciasto wkładamy do zamrażalnika na ok 30 min.

Po tym czasie wyjmujemy ciasto i rozwałkowujemy na grubość ok. 0,5 cm. Formę do tarty smarujemy masłem i układamy ciasto. Nakłuwamy widelcem i pieczemy ok. 40 min do uzyskania złotego koloru ( a nie takiego pięknego brązowego jak ja 😉 ). Po wyjęciu ciasto studzimy.

Mus czekoladowy:

Budyń gotujemy według przepisu na opakowaniu. Studzimy. Dodajemy stopniowo: serek mascarpone, masło oraz krem nugatowy – wszystko razem ucieramy, na gładka masę.

Przygotowanie:

Ostudzone ciasto smarujemy syropem karmelowym. Banany kroimy w cienkie plasterki i układamy gęsto na cieście. Na banany wylewamy mus czekoladowy i posypujemy czekolada w płatkach. Schładzamy w lodówce. Podajemy schłodzone. Najlepsze po kilku godzinach w lodówce – jak ciasto lekko nabierze mocy 🙂 Smacznego!

 

 

 

Gruszniki czyli mini tarty z aromatycznym nadzieniem

Miałam kilka przejrzałych gruszek, z którymi musiałam coś, cokolwiek zrobić. Za mało na ciasto, za mało na kompot, za mało na tartę. Stanęło na grusznikach czyli małych tartach z nadzieniem gruszkowym. Pomysł własny a przepis na kruche ciasto stąd. Ilość nadzienia wystarczy na 4 tarty. Gruszniki są bardzo smaczne, aromatyczne, są fajną alternatywą dla jabłecznika 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kruche ciasto:

– 175g mąki pszennej

– 50g cukru pudru

– 110g zimnego masła

– 10g cukru wanilinowego

– 1 żółtko

– 1 łyżka maślanki

Nadzienie:

– 4 gruszki

– 1 jabłko

– 150 ml soku jabłkowego

– 1 łyżka brązowego cukru (lub wcale 🙂 )

– 1 kawałek kory cynamonowej 

– 1 łyżeczka startego cynamonu

– kilka goździków

– ok 50g migdałów w płatkach

– można dodać rodzynki lub orzechy

Dodatkowo:

– bułka tarta

– 1 białko

– cukier cynamonowy

– masło do wysmarowania formy

Przygotowanie ciasta;

Mąkę, cukier puder i cukier wanilinowy przesiać przez sitko do miski, dodać pokrojone w kawałki zimne masło, żółtko i maślankę. Wszystko razem szybko zagnieść. Uformować w kulkę i odłożyć do zamrażalnika na ok 30 minut. Po tym czasie wyjąć, podzielić na mniejsze kawałki. Każdy osobno rozwałkować na nieduży placek grubości ok 4-5mm.

Przygotowanie nadzienia

Gruszki i jabłko obrać i pokroić na cząstki. Owoce wrzucić do rondelka z grubym dnem, dodać sok jabłkowy i zagotować. Dodać goździki, laskę cynamonu, starty cynamon i gotować na wolnym ogniu aż owoce sie rozpadną, co jakiś czas mieszając. Na koniec dodać migdały i ewentualnie cukier, wszystko wymieszać i chwilkę podgotować.

Przygotowanie całości:

Tartaletki wysmarować masłem i wyłożyć ciastem. Posypać bułka tartą a następnie wyłożyć nadzienie. Na wierzch ułożyć ciasto pokrojone w paski. Posmarować białkiem i posypać cukrem cynamonowym. Piec w temperaturze 180C ok 40 minut, aż ciasto będzie złoto brązowe.

Można jeść na ciepło i zimno. Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji:

Wegetariańskie spaghetti z klopsikami.

 Kolejna wariacja z soczewicą, wyglądają i smakują nieźle. Śmiem twierdzić że prawie jak mięso – niestety mięsem nie są ale dla tych co nie chcą, nie lubią, nie mogą – bardzo polecam 🙂 A jak sie komuś nie chce turlać kuleczek to samą „przyrządzoną” soczewicę można dodać do sosu i będzie w smaku „zbliżone” do spagetti Bolognese 😀

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Klopsiki:

– pół opakowania zielonej soczewicy ( 250g 😉 )

– oliwa z oliwek

– 1 średniej wielkości cebula

– 2 ząbki czosnku

– 1 jajko

– 3 łyżki bułki tartej

– sól, pieprz, natka pietruszki, papryka mielona

Sos:

– oliwa z oliwek

– 1 średniej wielkości cebula

– 2 ząbki czosnku

– puszka pomidorów

– kostka bulionowa warzywna

– sól, pieprz

– tymianek, oregano, bazylia lub przyprawa do dań włoskich

Dodatkowo:

– makaron spaghetti

 

Przygotowanie:

Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie aż będzie al’dente. Odcedzamy i odstawiamy.

Zieloną soczewicę gotujemy w lekko osolonej wodzie około 30 minut, do miękkości. Odcedzamy i odstawiamy. Cebulę i czosnek, kroimy w drobną kostkę. Podsmażamy na oliwie na złoto-brązowy kolor. Dodajemy soczewicę i dokładnie mieszamy. Całość blendujemy. Dodajemy jajko, bułkę tartą i przyprawy. Kolejny raz dokładnie mieszamy. Zwilżonymi rękoma formujemy małe kuleczki. Możemy je obtoczyć w jajku i bułce tartej ale nie musimy. Klopsiki podsmażamy na oliwie, ze wszystkich stron.

Cebulę obieramy i kroimy w kostkę, w rondelku rozgrzewamy oliwę w oliwek i wrzucamy cebulę. Dodajemy pokrojony w kostkę czosnek. Podsmażamy do momentu aż cebula będzie złocista. Dodajemy pomidory z puszki, mieszamy i gotujemy. Dodajemy kostkę rosołową, dalej gotujemy do zgęstnienia sosu. Po ok. 15 minutach gotowania dodajemy przyprawy i zioła do smaku. Co jakiś czas mieszamy aby sos nie przywarł i nie przypalił się. Po zgęstnieniu traktujemy sos blenderem.

Zmiksowany sos, gotujemy na małym ogniu ok 10 minut co jakiś czas mieszając. W połowie gotowania dodajemy klopsiki z soczewicy – teraz mieszamy bardzo delikatnie aby ich nie uszkodzić.

Na talerzach układamy makaron z sosem i klopsikami, posypujemy startym serem i podajemy 🙂 Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji:

Brokułowy krem – szybko i zielono :)

Zielona, brokułowa banalnie prosta a jaka smaczna. Niestety jadam ją sama bo reszta domowników gardzi zielonymi zupami. Najlepsza z grzankami czosnkowymi.  

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

– 1 brokuł

– 1 średniej wielkości cebula

– 2 ząbki czosnku 

– ok 0,5 l bulionu ( może być z kostki)

– zioła dalmatyńskie

– sól, pieprz ziołowy, słodka papryka

– oliwa z oliwek

– 2-3 łyżki jogurtu typu greckiego

Przygotowanie:

W rondelku rozgrzewamy oliwę z oliwek, cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na złocisty kolor. Dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę i lekko przesmażamy.

Brokuły myjemy i kroimy na różyczki, dorzucamy do garnka, lekko blanszujemy. Dodajemy bulion i gotujemy aż brokuły będą półtwarde. Dodajemy sól, pieprz, zioła i paprykę.

Całość blendujemy dokładnie, dodajemy jogurt ewentualnie doprawiamy do smaku. Odstawiamy na mały ogień, gotujemy ok 5 -7 minut. Podajemy gorące z grzankami czosnkowymi, można też podać posypane startym serem.

Smacznego!