Tag Archives: drożdże

Bułeczki drożdżowe z musem jabłkowo – śliwkowym – wersja dla maszynistów

Zrobiłam dużo musu, więc musiałam go nieco zużyć 🙂 Pomysł na bułeczki pochodzi stąd http://www.mojewypieki.com/post/buleczki-drozdzowe-z-nadzieniem, z proporcjami nie szalałam bo jeszcze nie czuję się pewnie w cieście drożdżowym. U mnie wersja dla maszynistów, ponieważ sama nie potrafię tak dobrze ugnieść ciasta drożdzowego. A czy polecam? Oczywiście, na śniadanie, na podwieczorek i do herbaty nadaja się znakomicie 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przepis na 12 bułeczek:

– 550g mąki pszennej

– 15 g suchych drożdży

– 2 łyżki roztopionego masła

– 1 szklanka letniego mleka

– 1 jajko

– 2 żółtka

– 3 łyżki cukru

– pół łyżeczki soli

– mus jabłkowo – śliwkowy z tego przepisu http://kuchennaktywizacja.pl/?p=622

 

Wszystkie składniki umieszczamy w maszynie do pieczenia chleba, według kolejności: płynne, sypkie a na końcu drożdże. Nastawiamy program do wyrabiania i wyrastania ciasta u mnie nazywa się po prostu ” ciasto wyrabiane” i trwa 1:40. po tym czasie wyjmujemy ciasto i jeszcze raz zagniatamy ręcznie. Lekko podsypując mąką dzielimy na równe części. Formujemy bułeczki i nadziewamy je musem. Układamy na blaszce wyłozonej papierem do pieczenia. Przykrywamy czystą ściereczką, na około 15 minut. Piekarnik rozgrzewamy do 190C. Bułeczki smarujemy białkiem roztrzepanym z niewielką ilością mleka i posypujemy brązowym cukrem. Pieczemy ok 25 minut do zezłocenia się bułeczek. Jak ostygną – jemy!

Smacznego!

 

 

 

 

 

Piknikowe bułeczki z pieczarkami – dla maszynistów

Zawsze chciałam upiec bułeczki ale tak jakoś nie miałam odwagi i okazji. Poza tym wyrabianie ciasta nie do końca mnie bawi – zaczynając od włożenia dłoni w breję po mocne wygniatanie od którego mdleją mi ręce. Więc uzbrojona w maszynę do pieczenia chleba – postanowiłam spróbować swoich sił. Okazją był urodzinowy piknik portalu Łódzkie Mamy 🙂 Niestety bułeczki wróciły do domu za to słodkie babeczki zostały zjedzone ze smakiem. Zrzucam to tylko i wyłącznie na karb upalnej pogody 🙂 . Ale… bułeczki z pieczarkami zdobyły uznanie na rodzinnym grillu kilka godzin później – nie została ani jedna 🙂   

SAMSUNG

Ciasto:

– 300g pszennej mąki razowej do pieczenia chleba

– 200g zwykłej mąki pszennej

– 1/2 szkalnki mleka

– 1/2 szklanki letniej wody

– 1 jajko

– 2 łyżki oleju słonecznikowego

– 1 łyżeczka soli

– 14g suchych drożdży

Dodatkowo:

– 1 roztrzepane jajko do smarowania

– suszony rozmaryn do posypania wierzchu

Nadzienie:

– 500g pieczarek

– 1 średnia cebula

– olej do smazenia

– sól, pieprz do smaku

Wyciągamy maszynę do pieczenia chleba po kolei umieszczamy: składniki płynne – jajko, olej, mleko i wodę, nastepnie sypkie – mąki i sól a na końcu drożdże. Nastawiamy program na wyrabianie i wyrastanie – trwający 1,5h. Po skończeniu programu ciasto krótko wyrabiamy i dzielimy na 12 części. Każdą część z osobna lekko rozwałkowujemy ma mieć wielkość małego spodeczka. Na środku układamy farsz – dużo farszu, a następnie zlepiamy razem wszystkie boki. Następnie bułeczki wykładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Układamy je  łączeniem do dołu. Między bułeczkami powinny być odstępy, żeby się ze sobą nie skleiły. Następnie przykrywamy czystą ściereczką, żeby trochę „doszły”. Pozostawiamy na ok 25-30 minut, smarujemy jajkiem i obsypujemy rozmarynem.

Bułeczki wstawiamy do rozgrzanego do 190ºC piekarnika i pieczemy ok 25-30 minut.

Nadzienie: Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na goracym oleju. Pieczarki kroimy w cienkie plasterki i dodajemy do cebuli. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dusimy pod przykryciem, a następnie odkrywamy aby woda całkowicie odparowała. Przestudzonymi pieczarkami nadziewamy bułeczki.

Smacznego! 

 

 

 

Pączki dla maszynistów :) – podejście numer jeden

Pierwszy raz w życiu zrobiłam pączki, sama jedna 🙂 Z racji pracy obchodziliśmy nimi tłusty wtorek 🙂 Zrobiłam z tego przepisu, oczywiście absolutnie ani jeden nie wyglądał jak tam, ale były przepyszne. Mięciutkie, puchate,  wystarczająco słodkie – po prostu dobre domowe pączki. Mąż jak rzadko docenił, pochwalił i zjadł koło 30 🙂 ( no dobra nie za duże były 🙂 ) Jeszcze jedno z racji że robiłam je w towarzystwie małej dziewczynki to nie miałam czasu na ugniatanie – więc skorzystałam z metody maszynowej 🙂 Maszyna do pieczenia chleba jest idealna do wyrabiania ciasta pączkowego – polecam 🙂

2013-02-05 15.56.46 (1)

  • 800 g mąki + do podsypywania
  • 100 g cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 14 g drożdży suchych
  • 1,5 szklanki mleka
  • 4 duże jajka
  • 2 żółtka
  • 100 g roztopionego masła

Dodatkowo:

  • konfitura do nadziewania
  • smalec/ planta/ olej rzepakowy do smażenia
  • lukier lub cukier puder do polania

Uwaga! Do wersji maszynowej używamy tylko połowy porcji bo ciasta będzie za dużo jak na taki mały pojemniczek.

No i teraz wersja maszynowa, podobno można też ręcznie. Nie wiem, nie próbowałam, nie wypowiem się 🙂 Do maszyny do wypieku chleba wrzucamy – w tej kolejności: jajka, żółtka, mleko, roztopione masło, następnie mąkę, cukier i sól. Drożdże sypiemy na wierzch. Włączamy na wyrabianie na 1,5 godziny i możemy iść pobawić się z dzieckiem tudzież zrobić cokolwiek innego konstruktywnego 🙂

Po 1,5 godziny a nawet i po dwóch ciasto mamy już pięknie wyrośnięte. Przekładamy na stolnicę podsypaną mąką, dodajemy nieco mąki ( nie za dużo bo pączki będą twarde) i jeszcze raz zagniatamy.  Rozwałkowujemy na plaster o grubości 1 cm. Wykrawamy kółeczka, formujemy kuleczki i odkładamy na bok. Po zrobieniu wszystkich kuleczek, przykrywamy czystą ściereczką i zostawiamy na ok 20 minut. Muszą podwoić swoją objętość.

W szerokim garnku roztapiamy tłuszcz, temperaturę najlepiej sprawdzić wrzucając kawałek ciasta. Jeśli jest odpowiednia po kilku sekundach ciasto wypływa na wierzch. Pączki smażymy po obu stronach do uzyskania złoto – brązowego koloru.

Ja dopiero po usmażeniu nadziewałam pączki. Nadziewałam konfiturą o smaku różanym, szprycą z tylką do nadziewania 🙂

Jeszcze ciepłe lukrujemy lub posypujemy cukrem pudrem po ostygnięciu.  Te na zdjęciu są bez żadnych dodatków.

Smacznego!