Tag Archives: mascarpone

Jagodove love – sernik z ricotty i mascarpone z jagodami

Kolejny pyszny sernik, jest aksamitny i fenomenalny w smaku. Bardzo polecam, do tego obłędny kolor. Inspiracje czerpałam stąd: http://alebabka.blogspot.com/2012/03/woski-sernik-z-ricotta.html i stąd: http://najsmaczniejsze.pl/2012/07/sernik-jagodowy/ ale efekt końcowy to już inwencja własna 🙂 Sernik można posypać cukrem pudrem albo rozprowadzić na nim bitą śmietanę, u mnie był bez niczego ale i tak był pyszny.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na tortownicę o średnicy 24 cm:

– 250 g czekoladowych herbatników

– 100g masła

– 250 g ricotty

– 500 g mascarpone

– 2 czubate łyżki budyniu waniliowego

– 100 g cukru

– 3 jajka

– pół łyżeczki esencji waniliowej

– ok 100 g jagód do zmiksowania + 50 g całych

 

Czekoladowe herbatniki dokładnie rozkruszamy, ja użyłam blendera i rozkruszyłam na drobny piasek. Masło roztapiamy i dodajemy do pokruszonych ciastek. Dokładnie wymieszać. Formę wykładamy papierem do pieczenia a następnie wykładamy masę herbatnikową. Dokładnie, równo rozprowadzamy na dniw , delikatnie uciskając. Wstawiamy do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Żółtka ucieramy z cukrem. Dodajemy ricottę i mascarpone, wszytko razem miksujemy, następnie dodajemy esencję i budyń. Wszystko razem dokładnie mieszamy.

Jagody myjemy, osuszamy a następnie dokładnie miksujemy. Zmiksowane jagody dodajemy do masy serowej po czym miksujemy wszystko na gładką masę.

Białka ubijamy na sztywno i dodajemy do masy jagodowo – serowej, następnie delikatnie mieszamy łyżką, do połączenia składników. Na końcu dodajemy całe jagody i jeszcze raz delikatnie mieszamy.

Masę serowo – jagodową wylewamy na uprzednio przygotowany spód z herbatników.

20140716_145430

Nagrzewamy piekarnik do 180°C. Sernik pieczemy ok 50 minut a następnie, studzimy w uchylonym, wyłączonym piekarniku. Wyjmujemy z formy po całkowitym wystudzeniu.

Smacznego!

Słodkie jagodowe lato

Zielone ciasto czyli tort dla ulubionej teściowej :)

Znajoma na FB wrzuciła kiedyś przepis na Leśny mech. Nie mogłam nie spróbować. Robiłam go już dwa razy za pierwszym dodałam za dużo cukru i było mega słodkie za drugim naprawiłam błąd 🙂 Wersje też różniły się konsystencją szpinaku – za pierwszym razem był świeży, natomiast za drugim razem użyłam szpinaku mrożonego. Obydwa sposoby polecam, nie zmieniają smaku samego ciasta. A co do samego przepisu, bardzo łatwe „kręcone” ciasto, z kremem który używam od zawsze 🙂 Efektowne bardzo, z wyczuwalnym aromatem cytrynowym a szpinaku nie czuć nic za nic 🙂 A moja ulubiona teściowa była zaskoczona i zadowolona 🙂

Składniki:

– 450 g mrożonego, rozdrobnionego szpinaku lub świeżego w listkach

– 150 g białego cukru

– 100 g brązowego cukru

– 3 jajka

– 1 szklanka oleju

– 1/3 szklanki oliwy z oliwek z aromatem cytrynowym u mnie Monini

– 400 g mąki krupczatki

– 3 łyżeczki proszku do pieczenia

– 200 ml śmietany 30%

– 100 g serka mascarpone

– pół łyżeczki esencji waniliowej

– 2 łyżki cukru pudru

– owoc granatu dla ozdoby

 

Jeśli używamy świeżego szpinaku: myjemy dokładnie liście i odrywamy, twarde ogonki. W garnku doprowadzamy wodę do wrzenia, wrzucamy listki dosłownie na 2-3 sekundy a następnie przerzucamy do garnka z bardzo zimną wodą. Dzięki temu cały kolor w listkach zostanie 🙂 Listki bardzo dokładnie blendujemy i odsączamy z nadmiaru wody.

Jeśli używamy mrożonego szpinaku: tu sprawa jest prostsza, szpinak rozmrażamy  i odsączamy z wody.

Jajka miksujemy z cukrami do uzyskania białej lekkiej masy, dodajemy oleje i nadal mieszamy. Następnie dodajemy mąkę z  proszkiem do pieczenia. Mieszamy aż masa będzie jednolita. Na koniec dodajemy rozdrobniony szpinak i mieszamy ciasto łyżką.

Okrągłą formę o średnicy ok 24cm, wykładamy papierem, a boki smarujemy masłem i oprószamy mąką.

Piekarnik rozgrzewamy do 180°C, ciasto pieczemy przez około 1 godzinę, do „suchego patyczka”. Po wystudzeniu, odcinamy nożem wierzch ciasta i rozdrabniamy go, na drobne okruszki. Odkładamy, będzie potrzebny później.

Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder, esencję i serek mascarpone. Wszystko dokładnie mieszamy.

Na wystudzone ciasto wykładamy bitą śmietanę. Wierzch obsypujemy okruszkami zielonego ciasta oraz ziarenkami granatu.

Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji
Czas na szpinak 4!

Czekoladowy sernik na lekko słonym, czekoladowym spodzie

Na czekoladowy sernik miałam ochotę już dawno ale jakoś tak nie było okazji. Okazją okazał się Dzień Kobiet 🙂 Sernik jest pyszny – słodka i delikatna masa serowa na kruchym wyrazistym spodzie, bardzo fajnie się komponuje. Inspiracja stąd – sernik czekoladowy ale końcowy efekt mojego pomysłu 🙂 Polecam jeszcze z jednego powodu – jest bardzo prosty w przygotowaniu 🙂

 OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przepis na tortownicę o średnicy 21cm:

Spód:

– 280 g ciasta biszkoptowego ( 2 z 3 sztuk, które są w dużym opakowaniu gotowych blatów biszkoptowych – jasnych)

– 60 g krakersów ( pół dużej paczki kwadratowych krakersów)

– 100 g mlecznej czekolady ( tabliczka)

– 2 łyżki masła

– 1 łyżka kakao

Masa serowa:

– 1 kg białego, mielonego sera ( najlepszy w wiaderku)

– 250 g mascarpone

– 200 g mlecznej czekolady

– 50 g białej czekolady

– 1 łyżeczka esencji waniliowej

– 4 jajka

– 1 łyżka kakao

– 200 g drobnego białego cukru

 

Przygotowanie:

Spód:

Blaty kruszymy na drobne kawałeczki – tak aby powstały z nich okruszki. Krakersy najlepiej włożyć do woreczka foliowego, owinąć ściereczką i rozgnieść wałkiem na drobne kawałki. Masło i czekoladę włożyć do miseczki i rozpuścić w kąpieli wodnej, co jakiś czas mieszając – lub tak jak ja włożyć do mikrofalówki na 30 sekund, wyjąć wymieszać, czynność powtórzyć 🙂 Czekoladę lekko przestudzić.

Do ciasteczkowych okruszków wlewamy czekoladę z masłem i dosypujemy kakao. Wszystko razem mieszamy i lekko wyrabiamy. Na spod tortownicy kładziemy papier do pieczenia a następnie równomiernie wykładamy przygotowaną masę.  Lekko ugniatamy i wstawiamy do lodówki na ok 20 minut. W tym czasie robimy:

Masa serowa:

Czekoladę mleczną i biała, łamiemy na kosteczki i roztapiamy. odstawiamy do wystygnięcia.

Biały, mielony ser przekładamy do dużej miski, dodajemy mascarpone i wszystko razem dokładnie miksujemy. Następnie ciągle miksując dodajemy cukier oraz esencję waniliową. Jajka dodajemy po kolei po jednej sztuce, za każdym razem dokładnie miksując masę serową. Na koniec czas na roztopioną czekoladę i kakao. Wszystko razem bardzo dokładnie miksujemy przez około 10 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do 180°C. Ciastkowy spód wyjmujemy z lodówki, wykładamy na niego czekoladową masę serową i wkładamy do piekarnika na 60 minut.

Po wyjęciu studzimy, a najlepszy na drugi dzień po nocy w lodówce 🙂 Smacznego!

Serniki dla Miksera - edycja 1.14

Torcik z kotami – cytrynowy biszkopt, jagody i bita śmietana

Drugi torcik który zrobiłam na urodziny mojej małej córeczki, był z kolejna jej miłością czyli kotami. Koty uwielbia pasjami, od tych żywych – Mietka i Czarnego po ukochaną książkę czyli Przygody Kota Filemona 🙂 Torcik był na bazie cytrynowego biszkoptu – to był ten drugi raz kiedy mi wyszedł, do tego jagodowy mus i bita śmietana z kawałkami czekolady – połączenie rewelacja, na pewno jeszcze wykorzystam 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Biszkopt – przepis na tortownicę o średnicy 21 cm:

– 6 jajek

– 200 g drobnego cukru

– 200 g mąki pszennej

– 1 łyżka mielonej skórki cytrynowej 

Krem:

– 400 ml słodkiej śmietanki 36%

– 125 g serka mascarpone

– 1 łyżka cukru pudru

– pół szklanki płatków mlecznej czekolady

Mus jagodowy:

– 1 szklanka mrożonych jagód

– 1/3 szklanki soku jabłkowego

– 1 czubata łyżka trzcinowego cukru pudru

– 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Poncz:

– ok 100 ml wyciśniętego soku z pomarańczy

– ok 100 ml soku jabłkowego

– ok 50 ml rumu

Dodatkowo:

– orzechowy krem np. nutella

– masa cukrowa: czarna, biała, jasno brązowa, zielona i czerwona

 

Sposób przygotowania:

Biszkopt:

Żółtka oddzielamy od białek, białka ubijamy na bardzo sztywną pianę ( można dodać szczyptę soli, wtedy nieco łatwiej się ubija). Pod koniec ubijania dodajemy, stopniowo cukier cały czas mieszając. Następnie dodajemy po kolei, po jednym żółtku, po dodaniu każdego z nich ubijamy przez chwilę. Mąkę i proszek cytrynowy, przesiewamy prze sitko i dodajemy do piany. Bardzo delikatnie mieszamy, do połączenia składników.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury ok 170ºC. Ja akurat piekę w formie silikonowej, więc nie przygotowuję jej dodatkowo. Natomiast, zwykła formę należy wyłożyć papierem do pieczenia.

Po przełożeniu masy biszkoptowej do formy, delikatnie wkładamy ciasto do piekarnika i pieczemy ok. 40 minut. Przed wyjęciem warto sprawdzić stopień upieczenia patyczkiem. Biszkopt powinno się zostawić w uchylonym piekarniku do przestygnięcia, wtedy jest zdecydowanie mniejsze prawdopodobieństwo że opadnie bardziej niż powinien.

W trakcie pieczenia ciasta możemy przygotować:

Mus jagodowy:

Szklankę mrożonych jagód wsypujemy do rondelka z grubym dnem, dodajemy sok jabłkowy i wszystko razem zagotowujemy. Następnie dodajemy cukier i mąkę, wszystko dokładnie mieszamy a następnie gotujemy ok 10-15 minut na bardzo wolnym ogniu, co jakiś czas mieszając.

Przygotowany mus studzimy a w tym czasie robimy…

Krem:

Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder, a następnie po łyżce – mascarpone. Wszystko bardzo dokładnie mieszamy do uzyskania gładkiej, jednolitej masy. Na koniec dodajemy płatki czekoladowe, mieszamy łyżką i już 🙂

Przygotowanie:

Całkowicie ostudzone ciasto przekroić na trzy równe blaty. Pierwszy blat kładziemy na równiej powierzchni, nasączamy ponczem ( mieszamy ze sobą sok z pomarańczy i jabłek oraz rum). Na blacie równomiernie rozprowadzamy mus jagodowy, a następnie krem z bitej śmietany ( nie za dużo, żeby nie wylało się po bokach). Kładziemy drugi blat i czynności analogicznie powtarzamy. Trzeci lat również nasączamy ponczem. Następnie górę i boki tortu smarujemy dokładnie kremem czekoladowym i obkładamy masa lukrową.

Po zabawie z lukrem, schładzamy w lodówce, a następnie podajemy gościom. Smacznego!

Torcik z Peppą

Moje najdroższe i jedyne dziecko skończyło wczoraj 2 latka, to że jest najmądrzejsza, najpiękniejsza i w ogóle cud, miód i orzeszki – to chyba nawet nie muszę wspominać. Maria bo to o niej mowa, kocha miłością absolutną swojego tatę, mamę ( kolejność nie przypadkowa :D), babcie, dziadka, ciocie oraz świnkę Peppę i Koty. W związku z powyższym ulepiłam dla niej tę nieszczęsną świnkę, rzadko lepię torty – a właściwie to raz do roku, więc proszę o wyrozumiałość. A co możemy znaleźć pod cukrową masą? Pyszny cytrynowy biszkopt – ważne! wyszedł mi 2 razy z rzędu więc jest szansa, że wreszcie mam odpowiedni przepis 🙂 Do tego galaretkę z jeżyn, bitą śmietanę i maliny. Chciałam żeby wnętrze było mało słodkie bo wierzchnia warstwa wystarczająco podwyższa poziom cukru. 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Biszkopt – przepis na tortownicę o średnicy 21 cm:

– 6 jajek

– 200 g drobnego cukru

– 200 g mąki pszennej

– 1 łyżka mielonej skórki cytrynowej 

Krem:

– 400 ml słodkiej śmietanki 36%

– 125 g serka mascarpone

– 1 łyżka cukru pudru

Dodatkowo:

– pół szklanki, zaparzonej, mocnej herbaty z 2 łyżeczkami cukru i połowa cytryny

– garść mrożonych malin

– 1 łyżka cukru pudru

– 300 g – słoik, nutelli lub innego kremu czekoladowego, czekoladowo – orzechowego itd

– naturalna galaretka z jeżyn, można użyć dżemu jeżynowego

– masa cukrowa w kolorach: biały, ciemno różowy, jasno różowy, czerwony i czarny

 

Biszkopt:

Żółtka oddzielamy od białek, białka ubijamy na bardzo sztywną pianę ( można dodać szczyptę soli, wtedy nieco łatwiej się ubija). Pod koniec ubijania dodajemy, stopniowo cukier cały czas mieszając. Następnie dodajemy po kolei, po jednym żółtku, po dodaniu każdego z nich ubijamy przez chwilę. Mąkę i proszek cytrynowy, przesiewamy prze sitko i dodajemy do piany. Bardzo delikatnie mieszamy, do połączenia składników.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury ok 170ºC. Ja akurat piekę w formie silikonowej, więc nie przygotowuję jej dodatkowo. Natomiast, zwykła formę należy wyłożyć papierem do pieczenia.

Po przełożeniu masy biszkoptowej do formy, delikatnie wkładamy ciasto do piekarnika i pieczemy ok. 40 minut. Przed wyjęciem warto sprawdzić stopień upieczenia patyczkiem. Biszkopt powinno się zostawić w uchylonym piekarniku do przestygnięcia, wtedy jest zdecydowanie mniejsze prawdopodobieństwo że opadnie bardziej niż powinien.

W trakcie kiedy się studzi ciasto, możemy przygotować…

Krem:

Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder, a następnie po łyżce – mascarpone. Wszystko mieszamy razem i już mamy gotowy pyszny krem.

Przygotowujemy maliny, rozmrażamy je w rondelku na wolnym, małym ogniu posypane cukrem pudrem. Studzimy.

Przygotowanie: 

Całkowicie ostudzone ciasto przekroić na trzy równe blaty. Pierwszy blat kładziemy na równiej powierzchni, nasączamy herbatą z cytryną. Smarujemy galaretką / dżemem jeżynowym. Na warstwę dżemu wykładamy krem z bitej śmietany. Nakładamy go przede wszystkim na środek, aby jak najmniej było na brzegach. następnie układamy warstwę malin. Na tak przygotowany pierwszy „poziom” układamy kolejny blat i powtarzamy czynności: poncz, dżem, krem, maliny i kolejny blat. Wierzchni blat również nasączamy herbatą. Teraz cały tort, dokładnie smarujemy, cienką warstwą kremu czekoladowego. Cienką, bo słodkie a dokładnie dlatego, że masa cukrowa nie może dotykać kremu śmietanowego, bo się po prostu rozpuści.

Po wysmarowaniu całego tortu, możemy zacząć zabawę z masą. Metodą prób i błędów wiem już że:

– jak jest zbyt twarda to możemy lekko! zwilżyć dłonie i ja dokładnie wyrobić, wtedy odzyska sprężystość

– jeśli jest zbyt klejąca można użyć cukru pudru, mąki lub oleju – wtedy masa zaczyna się „świecić”, ostatnio używałam mąki, odrobina wystarczy, żeby masa się nie kleiła do stolnicy czy wałka.

– poszczególne elementy – oprócz tła, przyklejam specjalnym klejem cukrowym

– niestety moimi narzędziami są jedynie: nóż, łyżeczka i wykałaczki – to mało a w dodatku ciężko lepi się przy takich ograniczonych możliwościach, powinnam zainwestować w lepsze narzędzia ale nie wiem czy jest sens jak się używa jedynie raz na rok.

– po zrobieniu – zwykle dzień przed, trzymam tort w lodówce aby lukier nie stwardniał

To chyba na tyle – Smacznego!