Tag Archives: śliwki

Jogurtowe ciasto ze sliwkami i migdałami

Jogurtowe ciasto ze śliwkami to kolejna odsłona ciasta z owocami. Bardzo lubię ten przepis, często go robię i niemal za każdym razem modyfikuję na własne potrzeby. Używałam już różnych owoców i w zasadzie nie ma takich, które by się nie nadawały. Tym razem jesiennie bo uzyłam śliwek węgierek. Słodycz ciasta i cierpkość sliwek, fantastycznie się uzupełniają. Ciasto ma jeszcze dwie niezaprzeczalne zalety, robi sie go bardzo łatwo i bardzo szybko 🙂

P9130133

Przepis na formę 30×40 cm

  • 100 ml oleju
  • 50 ml oliwy z oliwek z dodatkiem cytryny
  • 1 jajko
  • 400 ml jogurtu greckiego
  • 200 ml jogurtu naturalnego
  • 200g brązowego cukru
  • 500g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • ok 1 kg śliwek
  • garść płatków migdałów
  • cukier cynamonowy tj. brązowy cukier wymieszany z cynamonem

 

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Śliwki myjemy, przecinamy na pół i usuwamy pestki. Takie śliwkowe łódeczki odstawiamy do osuszenia.

Do miski wsupujemy cukier, dodajemy olej, cytrynową oliwę i jajko, wszystko dokładnie mieszamy. Nie ma konieczności użycia miksera, wystarczy łyżka. Następnie dodajemy jogurty, nadal mieszając.

Do mokrych składników przesiewamy mąkę i sodę oczyszczoną, mieszamy delikatnie do połączenia składników. Jeśli ciasto będzie za gęste można dodać odrobinę mleka.

Prostokątną formę wykładamy pergaminem a następnie wylewamy ciasto.

sliwki1

Na wierzch, ciasno układamy śliwkowe łódeczki, obficie posypujemy migdałami i cukrem cynamonowym.

sliwki2

Piekarnik rozgrzewamy do 170ºC, ciasto pieczemy około godziny.

Po upieczeniu można go posypac cukrem pudrem ale nie jest to konieczne z racji użycia cukru przed pieczeniem.

Smacznego!

Bułeczki drożdżowe z musem jabłkowo – śliwkowym – wersja dla maszynistów

Zrobiłam dużo musu, więc musiałam go nieco zużyć 🙂 Pomysł na bułeczki pochodzi stąd http://www.mojewypieki.com/post/buleczki-drozdzowe-z-nadzieniem, z proporcjami nie szalałam bo jeszcze nie czuję się pewnie w cieście drożdżowym. U mnie wersja dla maszynistów, ponieważ sama nie potrafię tak dobrze ugnieść ciasta drożdzowego. A czy polecam? Oczywiście, na śniadanie, na podwieczorek i do herbaty nadaja się znakomicie 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przepis na 12 bułeczek:

– 550g mąki pszennej

– 15 g suchych drożdży

– 2 łyżki roztopionego masła

– 1 szklanka letniego mleka

– 1 jajko

– 2 żółtka

– 3 łyżki cukru

– pół łyżeczki soli

– mus jabłkowo – śliwkowy z tego przepisu http://kuchennaktywizacja.pl/?p=622

 

Wszystkie składniki umieszczamy w maszynie do pieczenia chleba, według kolejności: płynne, sypkie a na końcu drożdże. Nastawiamy program do wyrabiania i wyrastania ciasta u mnie nazywa się po prostu ” ciasto wyrabiane” i trwa 1:40. po tym czasie wyjmujemy ciasto i jeszcze raz zagniatamy ręcznie. Lekko podsypując mąką dzielimy na równe części. Formujemy bułeczki i nadziewamy je musem. Układamy na blaszce wyłozonej papierem do pieczenia. Przykrywamy czystą ściereczką, na około 15 minut. Piekarnik rozgrzewamy do 190C. Bułeczki smarujemy białkiem roztrzepanym z niewielką ilością mleka i posypujemy brązowym cukrem. Pieczemy ok 25 minut do zezłocenia się bułeczek. Jak ostygną – jemy!

Smacznego!

 

 

 

 

 

Korzenne muffiny z musem jabłkowo – śliwkowym

Dawno nie piekłam, więc milczenie przerwałam czymś co dobrze znam i „chyba” umiem zrobić 🙂 Według mojego męża są nieco zbyt korzenne, ale w moim zamyśle takie właśnie miały być. Moim zdaniem połączenie jabłek, sliwek, cynamonu i imbiru jest idealne. Polecam szczególnie na jesienne popołudnia 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przepis na 16 muffinek:

– 400 g mąki pszennej

– 150 g brązowego, cukru trzcinowego

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

– 1 łyżeczka sody oczyszczonej

– 1 łyżeczka cynamonu

– 1/2 łyżeczki imbiru w proszku

– 150 ml oleju ( ja pomieszałam zwykły olej z oliwą z oliwek o smaku cytrynowym)

– 2 jajka

– 100 ml mleka

– 2 łyżki jogurtu naturalnego

– mus śliwkowo – jabłkowy ( jabłka obieramy, kroimy na drobne części, śliwki drylujemy i również kroimy na ćwiartki, u mnie były proporcje: 9 jabłek – 5  dużych śliwek, ale musu wyszło dużo za dużo :). Wszystko wkładamy do garnka, dodajemy sok jabłkowy, ok 100ml. Gotujemy do miękkości. Jesli jabłka są bardzo kwaśne, można dosłodzić. Wszystko dokładnie blendujemy i gotowe.) 

 

Suche składniki: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, cynamon i imbir mieszamy razem w jednym naczyniu. W drugim mieszamy składniki mokre: jajka, mleko, olej, jogurt.

Do mokrych składników dodajemy suche i delikatnie mieszamy – do połaczenia składników. Wystarczy mieszanie łyżką lub trzepaczką. Jesli masa jest zbyt gęsta dodajemy mleko, jeśli zbyt rzadka – makę.

Piekarnik rozgrzewamy do 180C, formę do muffinów wykładamy papilotkami. Każdą papilotkę napełniamy ciastem do połowy wysokości. Następnie wykładamy 2 łyżeczki musu i przykrywamy łyżką ciasta. każdą muffinkę posypujemy cukrem cynamonowym ( brązowy cukier wymieszany z cynamonem). Pieczemy około 20-25 minut.

Smacznego!

Korzennie – muffiny ze śliwkami

W związku z tym że wróciłam do pracy, trochę jeszcze nie ogarniam obowiązków domowych, nie mówiąc już o pieczeniu i blogu. Ale rozmroziłam śliwki bo miałam na nie wielka ochotę, niestety musiały trochę poczekać zanim przyszła energia i pomysł ale udało się. Przepis jest mocno luźną wariacją na temat tych babeczek, przyznam się że kruszonki mi się nie chciało robić zupełnie. A reszta no cóż to co miałam w zasięgu ręki to użyłam 🙂 Wyszły bardzo dobre – mogę polecić jeśli ktoś lubi ciastka z owocami, bo mojemu osobistemu mężowi brakowało czekolady 😀 

Przepis na 12 muffinek:

  • 150 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 80 g cukru brązowego
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki cukru wanilinowego
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej do pierników
  • 1 jajko
  • 100 ml śmietany + 40 ml mleka – bardziej pasowałoby 100 ml maślanki 
  • 70 ml oleju
  • ok 200 g śliwek
  • łyżeczka brązowego cukru, pół łyżeczki cynamonu, cukier kandyzowany

Składniki suche tj. mąkę, proszek do pieczenia, brązowy cukier, sól, cukier wanilinowy, przyprawę korzenną mieszamy w jednej misce. W drugiej składniki mokre – jajko, śmietanę z mlekiem i olej. Do składników suchych dodajemy mokre i mieszamy do powstania jednolitej masy. Następnie dodajemy śliwki – uprzednio wydrylowane i pokrojone w drobną kostkę. Delikatnie mieszamy do połączenia składników.

Ciasto równomiernie rozkładamy do papilotek, posypujemy cynamonem wymieszanym z brązowym cukrem i cukrem kandyzowanym. Rozgrzewamy piekarnik do 180° C, wkładamy blachę z muffinkami i po ok 25 minutach mamy pyszne pachnące babeczki.

Smacznego!

Maślankowe ciasto z owocami

Przepis na to ciasto znalazłam jak szukałam czegoś z mirabelkami. Potem zrobiłam ze śliwkami, aż wreszcie doszłam do jabłek. No i to było to! Ciasto jest wilgotne, delikatne, puszyste. Jedno z bardziej ulubionych ciast mojego męża. A dzisiaj wrzucam specjalnie dla matki karmiącej, bo dzięki niej przypomniało mi się o tym przepisie.

  • 1 szklanka maślanki
  • 1 szklanka cukru
  • 2,5 szklanki mąki
  • 3 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 szklanki oleju
  • 1 cukier wanilinowy
  • owoce: mirabelki, śliwki, jabłka

Mokre składniki: maślankę, olej i jajka wymieszać w jednej misce. Dokładnie, mikserem żeby się wszystko ładnie połączyło. W drugiej misce połączyć składniki suche – cukier, mąkę, proszek do pieczenia i cukier wanilinowy. Do suchych składników dodać mokre i dokładnie wymieszać. Najlepiej delikatnie łyżką do całkowitego połączenia składników, ale można też mikserem na niskich obrotach.

Prostokątną blachę (20 x 30 cm), wyłożyć papierem do pieczenia i wylać ciasto. Teraz czas na owoce. Mirabelki i śliwki, drylujemy i gęsto układamy na wierzchu ciasta. Jabłka kroję na półplasterki, wrzucam do miski i delikatnie mieszam z cynamonem i brązowym cukrem ( można użyć także normalnego białego). Potem układam na „zakładkę” na wierzchu ciasta, jak najgęściej.

Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 170°C i pieczemy około 30 minut – do suchego patyczka. Wyjmujemy, studzimy i zajadamy się pysznym wyrośniętym ciastem 🙂

Smacznego!

PS. Tym razem zdjęcia też nie będzie bo ciasto ostatni raz zrobiłam jak jeszcze nie miałam w planach założenia bloga 🙂